Wreszcie na swoim

Rozmowa z wokalistą, basistą i klawiszowcem - Jackiem Lachowiczem.


- Dlaczego opuściłeś Ściankę?

- Graliśmy wspólnie dziewięć lat. Mieliśmy dobre i złe chwile. Z czasem tych ostatnich było coraz więcej. Coś się między nami wypaliło. Dlatego postanowiłem podjąć radykalne kroki. Wreszcie jestem na swoim.

- Co Ci dało te dziewięć lat ze Ścianką?

- Nauczyłem się zespołowego grania. To zupełnie coś innego, niż tworzenie muzyki samemu.

- Czy to znaczy, że powołałeś do życia nowa grupę?

- W jakimś sensie - tak. Wszystko jednak firmuję własnym nazwiskiem. Chciałbym stale współpracować z tymi muzykami, którzy towarzyszą mi na obecnej trasie koncertowej.

- Kto to jest?

- Dwie osoby: perkusista Michał Gos i gitarzysta Jacek Kulesza. Tego pierwszego znałem już od dawna - często spotykaliśmy się w różnych sopockich knajpach. Michał grywał sporo z Mazzollem i zespołem Oczy Cziorne. I to on polecił mi Jacka, który wywodzi się z nieistniejącej już grupy Homosapiens.

- Pracujecie nad nowym materiałem?

- Właściwie jest on już gotowy. To moje piosenki, które wspólnie obrabiamy na próbach. Jeden utwór został już nagrany - trafił na ścieżkę dźwiękową filmu "Oda do radości", który zdobył nagrodę specjalną na ubiegłorocznym festiwalu filmowym w Gdyni. Resztę planujemy zarejestrować w marcu lub w kwietniu.

- Czy nowe nagrania będą się różnić od tych z Twojej pierwszej płyty sprzed trzech lat?

- Chciałbym, aby nie był to zestaw luźnych piosenek, ale concept-album. Trafią nań zarówno piosenki, jak i utwory instrumentalne, które stworzą pewną całość, spójną pod względem tekstowym i muzycznym. Nie oznacza to jednak jednostajności - chciałbym, aby płyta, utrzymana w nieco sennej poetyce, była dosyć zróżnicowana.

- Kto wyda ten materiał?

- Jeszcze nie wiem - na razie prowadzę rozmowy. Chciałbym, aby album ten zaistniał szerzej w świadomości odbiorców, niż mój debiut. Poprzez przyklejenie mu przez wydawcę etykietki "alternatywa", został on nieco zepchnięty na margines.

- Gracie już na koncertach nowe kawałki?

- Oczywiście. Koncert trwa ponad półtorej godziny i składają się nań w połowie nowe i w połowie starsze utwory.

- Wspomniałeś, że jeden z nowych utworów trafił do filmu "Oda do radości". Masz również w swym dorobku muzykę do wystawy polskich fotografików w paryskim Centrum Pompidou. Czy tworzenie takiej muzyki ilustracyjnej bardzo różni się od pisania piosenek na własny album?

- Oczywiście. Trzeba się liczyć z wizją innego artysty. W przypadku "Ody do radości" problemem było to, iż film składał się z trzech nowel zrobionych przez trzech reżyserów. Musiałem, więc skomponować oprawę muzyczną, która mając wspólny klimat, zawierałaby odrębne elementy dla każdej z części. Nie było to łatwe, ale udało mi się z tego wybrnąć. W przypadku wystawy w Paryżu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej - to był koncert muzyki improwizowanej, który zagrałem wspólnie z Macio Morettim i Tomkiem Dudą.

- Wyraźnie ciągnie Cię do filmu: niedawno pojawiłeś się nawet w "Weselu" Wojciecha Smarzowskiego.

- Zrobiłem wspólnie z Tymonem Tymańskim aranżacje jego piosenek do tego obrazu. Zaproponowano nam, więc pokazanie się w filmie. Przebywaliśmy na planie przez dwa tygodnie. To była sympatyczna przygoda. Mogliśmy podejrzeć, jak pracują profesjonalni aktorzy i przy okazji zaistnieć przez chwilę na ekranie. Byliśmy po prostu sobą - muzykami, którzy mają kłopoty z zarobieniem na własne utrzymanie.

- Masz w swoim dorobku współpracę z wieloma artystami - od Artura Rojka i Andrzeja Smolika po Anię Dąbrowską i Krzysztofa Krawczyka. Według jakiego klucza przyjmujesz takie propozycje?

- U nas w Polsce pokutuje przekonanie, że jak ktoś jest muzykiem alternatywnym, to nie może "kalać się" współpracą z wykonawcami z mainstreamu. Ja tego nie uznaję. Jeśli, jakiś muzyk jest szczery w tym, co robi - szanuję, go bez względu na to, w jakim gatunku się specjalizuje. Tak było w przypadku Krawczyka. Napisałem mu piosenkę, która zupełnie nie pasowała do uprawianego przez niego stylu. Ale nagrał ją i okazało się, że ciekawie urozmaica ona jego album. Kontynuuję tę współpracę - właśnie skomponowałem utwór nowy na jego kolejną płytę. Mam nadzieję, że ją zaakceptuje.

ROZMAWIAŁ PAWEŁ GZYL
Fot. z archiwum J. Lachowicza


 

RECENZJE

+ Alan Courtis - Antiguos Dólmenes del Paleolitico
+ Afflux - Bordeaux TNT
+ Tony Conrad & Faust - Outside the Dream Syndicate. Alive
+ Ohkami No Jikan - Mort Nuit
+ Hati - Hati vs. Z'EV
+ Directing Hand - Bells for Augustin Lesage
+ Glenn Jones - This is the Wind that Blows It Out
+ Birgit Ulher - Scatter
+ Sascha Demand - Plakationa
+ David Chiesa - Phonemes
+ With Throats as Fine as Needles - With Throats as Fine as Needles
+ Brothers of the Occult Sisterhood - Goodbye
+ Slomo - The Creep
+ Anthony Braxton - 3 Compositions Of New Jazz / Anthony Braxton - 8 Duets: Hamburg 1991 / Anthony Braxton and Richard Teitelbaum - Duet: Live at Merkin Hall, NYC / Anthony Braxton/Chris Dahlgren - ABCD
+ 050
+ Das Bierbeben - Alles Fallt
+ Couch - Figur 5
+ Crowdpleaser & St-Plomb - 2006
+ Cuts & Pieces
+ Boogy Bytes Vol. 2 - Mixed By Sascha Funke
+ Eddie Zarook & Casio Casino - 6Ft Dunder/Was
+ ISAN - Plans Drawn In Pencil
+ Elbee Bad - Realisty Check 4 All
+ The Gentleman Losers - The Gentleman Losers
+ Lump 200 - Dizzyland
+ Motor Soul Vol. 1
+ SCSI-9 - The Line Of Nine
+ Sinner DC - Mount Age
+ Soylent Green - La Forza Del Destino
+ Stop Disco Mafia - You Don't Wanna Know
+ Joanna Słowińska - Live in Alchemia
+ Transkapela - Sound & Shadows

- - - - - - - - -

+ PUMICE - Yeahnahvienna / STAFRAENN HAKON - Ventill/Poki / WOODEN WAND - Harem of the Sundrum & The Witness Figg
+ BABYSHAMBLES - Down in Albion
+ VENOM - Metal Black
+ ROBERT PIOTROWICZ - Rurokura and the Final Warn
+ ÖLVIS - Ölvis
+ LOTUS - The Strength of Weak Ties
+ THE CONGOS & FRIENDS - Fisherman Style
+ LIZZY MERCIER DESCLOUX - Best Off
+ NO NECK BLUES BAND & EMBRYO - EmbryoNNCK
+ WILLIAM BASINSKI - The Garden of Brokenness
+ PHILL NIBLOCK - Touch Three
+ PUB - Single - Legless
+ THE IMPOSSIBLE SHAPES - Tum
+ ORBIT SERVICE - Songs of Eta Carinae
+ GEORG GRAEWE / ERNST REIJSEGER / GERRY HEMINGWAY - Continuum
+ IZU - Going Salamander
+ SUNDAYRUNNERS - SundayRunners
+ AMPARANOIA - La Vida Te Da
+ CARL LUDWIG HUBSCH LONGRUN DEVELOPMENT OF THE UNIVERSE - Is This Our Music? 2
+ PAUL BRADLEY - Memorias extranjeras
+ MAHER SHALAL HASH BAZ - Live 1984-1985
+ SAO PAULO UNDERGROUND - Sauna: Um, Dois, Tres
+ BLOOD MUSIC - Sing a Song Fighter!
+ RICHARD YOUNGS - The Naive Shaman
+ ANOUAR BRAHEM - Le Voyage de Sahar
+ THE GREASEBALLS - Tombstone Wax
+ ERNESTO DIAZ-INFANTE / ROBERT MONTOYA / MARCOS FERNANDES / RENT ROMUS - Reverberations from Spring Past
+ KAI FAGASCHINSKI & BERNARD GAL - Going Round in Serpentines
+ DANIELSON - Ships
+ ROBERT POLLARD - From a Compound Eye
+ CHAS SMITH - Descent
+ PUPKULIES & REBECCA - The Way We / CODEC & FLEXOR - Killermachine / TOLCHA - Gestalt / SASCHA BOOSE - Feel The Flow / COSMIC SLAVE - The Spirit of Summer / HEIDI MORTENSON - Wired Stuff

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Szaleństwo i tradycja - wywiad z Arturem Rojkiem [Myslovitz]
+ Wreszcie na swoim - wywiad z Jackiem Lachowiczem
+ Przekształcamy świadomość - wywiad z Dariuszem Wojtasiem [Hati]